Hashimoto

Coraz częściej słyszymy w mediach, wśród znajomych o chorobie Hashimoto . Niektórzy być może kojarzą tę chorobę z tarczycą. Mało kto jednak wie, czym tak naprawdę jest Hashimoto. Jest to choroba autoimmunologiczna, związana z zaburzeniami układu odpornościowego na skutek których, organizm sam niszczy swoje komórki. Dotyka w większości przypadków kobiet. Niestety przyczyny powstawania Hashimoto nie zostały do końca zbadane. Schorzenie to powoduje wiele dolegliwości, które nie zawsze kojarzymy właśnie z tą chorobą, tłumacząc, że to stres, szybkie tempo życia. Istnieją leki wspomagające leczenie choroby , jednak samo przyjmowanie hormonów nie wystarczy, konieczne również jest stosowanie diety wspomagającej leczenie oraz treningów, które nie będą powodować dodatkowych szkód w organizmie.

Wolne rodniki

Wiele osób zapewne słyszało o wolnych rodnikach w organizmie człowieka. Czym zatem są i co powodują? Wolne rodniki są cząsteczkami chemicznymi, które mają jeden lub więcej niesparowanych elektronów. Dzięki odpowiednim procesom obronnym elektron ten „otrzymuje” swoją parę i przestaje być groźny dla organizmu. Jeśli jednak tak się nie stanie, atakuje wszystko, co spotka na swej drodze: błony komórkowe, białka (kolagen, elastyna), DNA, nienasycone kwasy tłuszczowe itd. Takie właśnie uszkodzenia prowadzą do zmian miażdżycowych, szybszych procesów starzenia się, powstawania nowotworów oraz zaburzeń w działaniu innych narządów. Organizm w walce z dużą ilością wolnych rodników sam wytwarza enzymy je neutralizujące oraz opiera się na substancjach, które dostarczamy mu w pożywieniu: witaminie E, C, beta-karotenie, selenie, karotenoidach, związkach polifenolowych, koenzymie Q10 oraz innych. W skomplikowanych procesach biochemicznych organizm sam reguluje poziom wolnych rodników i chroni nas przed ich negatywnym działaniem. Jeśli jednak nasz układ odpornościowy jest zaburzony przez chorobę autoimmunologiczną np. Hashimoto, gorzej radzi sobie z ich usunięciem. W takich przypadkach ważne jest wspomaganie się odpowiednią dietą, bogatą w antyoksydanty oraz naturalną suplementacją.

Trening a wolne rodniki

Powstawanie wolnych rodników jest nieodłącznym elementem procesu oddychania, utleniania, reakcji enzymatycznych itd. Jeśli człowiek przestrzega podstawowych zasad zdrowego trybu życia, oraz nie ma choroby autoimmunologicznej, równowaga między wolnymi rodnikami a antyoksydantami jest zachowana. Jednak istnieje szereg nawyków, które prowadzą do zachwiania równowagi między liczbą wolnych rodników a antyoksydantów. Za zwiększanie liczby wolnych rodników odpowiada przede wszystkim nałogowe palenie papierosów, życie w stresie i spożywanie niezdrowych pokarmów jak wędzone i grillowane potrawy. Ponadto, liczbę wolnych rodników zwiększa długie przebywanie na słońcu, spożywanie dużych ilości alkoholu i leków, krótki sen i wypoczynek oraz zewnętrzne zanieczyszczenie środowiska. 

Zatem co dzieje się w organizmie, gdy trenujemy? Wszystkie procesy, takie jak oddychanie, czy utlenianie zachodzą szybciej i bardziej intensywnie, a w konsekwencji ilość wytwarzanych wolnych rodników jest jeszcze większa. Czy w takim razie osoby uprawiające sport są bardziej narażone na groźne choroby? Odpowiedź brzmi: to zależy. Nie musi tak być, jeśli taka osoba zadba o zbilansowaną dietę, odpowiedni trening, a także dobierze właściwą suplementację. Wtedy organizm mimo dużego wysiłku adaptuje się do stawianych mu zadań i radzi sobie z obroną przed wolnymi rodnikami.

Jednak w przypadku osób chorujących na Hashimoto taka łatwa adaptacja organizmu nie zachodzi. Trening w przypadku osób z chorobami autoimmunologicznymi musi być dobrze zaplanowany tak, aby nie obciążać dodatkowo układu odpornościowego i powodować nadmiernego wyrzutu wolnych rodników. Dla takich osób ważna będzie również regeneracja i czas około treningowy. Średniej intensywności trening, interwałowy, nie trwający powyżej 60 minut.

Historia Ireny

Irena trafiła do mojego gabinetu z pełnoobjawową choroba Hashimoto. Miała problemy jelitowe, była ospała i zmęczona. Włosy wypadały jej garściami, a skóra była sucha. Skoncentrowałyśmy się na poprawie samopoczucia. Zaczęłam od zrobienia podstawowych badań krwi i ustalenia niedoborów pokarmowych. Następnie wyeliminowałyśmy z jadłospisu pokarmy, na które miała nietolerancję. Dostosowałam dietę do aktywności fizycznej, a naturalną suplementację do wyników badań krwi. Już po około miesiącu, widać było ogromną poprawę w samopoczuciu, a także w wynikach badań krwi. Początkowo przyjmowała 25mg Euthyroxu, jednak z każdą kolejną wizytą u lekarza konieczne było zwiększanie tej dawki, aż do 100mg. Ale to nie przynosiło żadnych zmian w tym jak się czuła, ani w jej wynikach badań. Dopiero po włączeniu diety eliminacyjnej i zwróceniu uwagi na odpowiednią ilość snu wszystko zaczęło wracać do normy.

  • Pamiętasz jak wtedy się czułaś ?

Tak, pamiętam to dokładnie. Cały czas chodziłam zmęczona i rozdrażniona. Były dni takie kiedy dobrze nie podniosłam się z łóżka, a już czułam potrzebę położenia się z powrotem i przespania. Włosy wypadały mi na potęgę, moja skóra mimo używania przeróżnych balsamów była wiecznie sucha. Moje odżywianie w tamtym czasie nie było również najlepsze, więc towarzyszyły mi też dolegliwości ze strony układu pokarmowego. Treningi były bardzo ciężkie, na dużych ciężarach, bardzo długie co pogłębiało moje złe samopoczucie, dodatkowe zmęczenie. Wahania wagi, były u mnie normą, zawsze ważyłam mało jednak każdy dodatkowy kilogram pojawiał się bardzo szybko i niestety nie chciał tak szybko schodzić.

  • Masz piękna sylwetkę, aż trudno uwierzyć, że miałaś problemy z wahaniem wagi, co się zmieniło w Twoim codziennym życiu? 

Przede Wszystkim zmieniłam sposób odżywiania oraz rodzaj treningów. Przy chorobach autoimmunologicznych bardzo często występują nietolerancję pokarmowe, tak też było w moim przypadku. Są produkty, które niestety do końca życia będą mi i mojej tarczycy nie służyć, ale z części produktów zrezygnowałam tylko na odpowiednio 3, 6 bądź 12 miesięcy i z powrotem włączyłam je do swojego odżywiania i już mi nie szkodzą. Treningi zmieniłam na mniej wyczerpujące po których, mam więcej energii i mimo zmniejszenia ciężarów, buduje tkankę mięśniową i spalam tkankę tłuszczową. Sprawiają mi dużą przyjemności.

  • Jak teraz czujesz się? Jak wygląda Twoja codzienna dieta i treningi? 

Teraz czuję się znakomicie, jednak dalej przyjmuje tabletki na tarczycę, od momentu zmiany i wyeliminowania czynników szkodliwych nie zmieniam dawki leków. Wcześniej co każda wizytę dawka Eutyroxu była zwiększana, teraz od dłuższego czasu jest na jednym poziomie. Spożywam odpowiednią ilość węglowodanów, bo niestety wcześniej jadłam ich za mało co dodatkowo źle wpływało na moja tarczyce, trenuje 3 razy w tygodniu, bo już teraz mam świadomość że regeneracja w moim przypadku trwa dłużej. I przede wszystkim, już teraz wiem, że to co działo się i co odczuwałam wcześniej nie wróci. 

Irena mimo, choroby Hashimoto uzyskała wymarzoną sylwetkę, poprawę stanu zdrowia i lepsze samopoczucie. Zdaje sobie sprawę, że gdyby nie zadbała o siebie kilka lat temu, prawdopodobnie borykała by się z nadwagą, złym stanem zdrowia oraz kiepskim samopoczuciem. 

Jeśli zmagasz się z chorobą Hashimoto a objawy nasilają się bądź nie ustępują, jeśli masz niepokojące objawy lub podejrzewasz, że coś niepokojącego zaczyna się dziać z Twoim organizmem zapraszam, umów się na konsultację.